Misje Święte za nami…

Cały miniony tydzień upłynął w naszej parafii pod znakiem Misji Świętych. Codzienne gromadziliśmy się na wspólnej modlitwie i słuchaniu Słowa, które kierował do nas Bóg, za pośrednictwem misjonarzy ks. Alberta Poloczka SDS i ks. Stanisława Pajora SDS.

Czas Misji był z pewnością czasem świętym! Każdy, kto chciał mógł zaczerpnąć z tego skarbca bożej miłości, ile tylko mógł.

Program tygodniowych rekolekcji skierowany był do każdego. Rozpoczął się od szczególnej modlitwy za chorych parafian. Misjonarze odwiedzili w domach około 40 chorych, niosąc im uśmiech oraz pociechę w cierpieniu. Parafianie z ogromną radością przyjmowali kapłanów w swoich domach, z pewnością był to dla nich wzruszający gest, ze strony misjonarzy. Na wspólnych Eucharystiach wszyscy zgromadzeni  modlili się w intencji chorych i cierpiących parafian, nie zapominając, że są oni bardzo potrzebni w naszej wspólnocie.

W kolejnym dniu  Misji naszą modlitwą objęliśmy wszystkich zmarłych parafian oraz kapłanów pracujących w Cygańskim Lesie. Był to także czas zadumy nad własnym życiem i nieuchronnością śmierci, czemu sprzyjała tradycyjna już w naszej parafii,  droga krzyżowa na nasz cmentarz parafialny. Krzyż, niesiony przez kapłanów oraz wiernych był ogniwem scalającym nas wszystkich na tej symbolicznej drodze ku wieczności.

W naszych misyjnych rozważaniach pochyliliśmy się także nad darem sakramentu małżeństwa. Dla wielu z nas był to wyjątkowo wzruszający dzień. Podczas Eucharystii nastąpiło odnowienie przyrzeczeń małżeńskich oraz indywidualne błogosławieństwo każdego małżeństwa. Małżonkowie z różnym stażem, po różnych życiowych zakrętach, ze łzami w oczach podchodzili do misjonarzy, którzy z ogromną serdecznością błogosławili małżeństwa.  Także dla małżeństw  niesakramentalnych misjonarze zorganizowali spotkanie, przypominając im, ze nie są odrzuceni przez Kościół.

Obok sakramentu małżeństwa, podczas misyjnych spotkań pochyliliśmy się nad tajemnicą kapłaństwa. Był to dzień, kiedy w sposób szczególny dziękowaliśmy Bogu za Zgromadzenie Salwatorianów, które od samego początku istnienia parafii posługuje w Cygańskim Lesie. Była to także okazja, aby podziękować im za trud i pracę włożoną w życie naszej parafii.

Misje Święte nie miałyby sensu bez możliwości pojednania z Bogiem. Misjonarze zachęcali do dopełnienia czasu misji, sakramentem pokuty. Wielu parafian z tego daru skorzystało.

W czas naszych parafialnych rekolekcji wplotła się ostatnia fatimka w tym roku. Do południa misjonarze spotkali się z ministrantami i lektorami oraz na wspólnej Eucharystii z rodzicami i dziećmi, uświadamiając dorosłym, jak ważne zadanie postawił przed nimi Bóg, obdarowując ich potomstwem. Na to trudne zadanie  im i ich potomstwo, misjonarze udzielili modlitewnego wsparcia praz indywidualnego błogosławieństwa. Popołudniu udali się także od Domów Opieki znajdujących się na terenie naszej parafii, aby tam modlić się wspólnie z seniorami.

Wieczorem wielu parafian uczestniczyło w tej pięknej fatimskiej uroczystości, zgłębiając tajemnicę macierzyńskiej miłości Matki Bożej do każdego z nas. Po Mszy grupy parafialne w imieniu nas wszystkich złożyły Maryi uroczyste hołdy, a następnie wszyscy udaliśmy się w procesji dookoła naszej świątyni. Wieczór modlitewny zakończyliśmy uroczystym odśpiewaniem Apelu Maryjnego  oraz ulubionej pieśni naszego ks. Proboszcza „Zapada zmrok”. To był piękny, maryjny wieczór!

Tydzień szybko minął i czas Misji Świętych dobiegł końca. Zakończyliśmy go pod naszym misyjnym krzyżem, gdzie wszyscy zgromadzeni z krzyżami w dłoniach odnowi przyrzeczenia chrzcielne i uroczyście ślubowali strzec wiary w naszych rodzinach.

Jaki ślad pozostawiły w naszych sercach Misje Święte?

„Ogromnie żałuję, że czas Misji dobiegł końca… Z pewnością bardzo brakować mi będzie codziennych, wspólnych Apeli Jasnogórskich! Choć był to dla mnie bardzo intensywny tydzień, praca, dom i rekolekcje, to wiem, że był to wartościowy czas. Bóg przemawia do nas nie tylko słowem ale także konkretnymi ludźmi-misjonarze byli tego pięknym przykładem. Ujmująca była ich otwartość i serdeczność! Dziękuję, za ten piękny tydzień!” Parafianka

 

„Choć nie były to pierwsze misje w moim życiu, to z pewnością były wyjątkowe. Dla mnie osobiście bardzo wzruszającym momentem był dzień poświęcony małżeństwu. Odnowienie przyrzeczeń małżeńskich i indywidualne błogosławieństwo  na długo pozostaną w moim serce. Ogromnie dużo radości sprawiały mi codzienne Apele Maryjne, które misjonarze prowadzili w piękny, przejmujący sposób. Oni sami, byli  darem od Pana Boga dla nas. Aż żal, że wszystko tak szybko się skończyło…” Danuta

 

„Misje Święte to był czas wytężonej modlitwy. Zatrzymania się i pozostawienia na chwilę codzienności. Czy coś zapamiętam? Zapamiętam Drogę Krzyżową, podczas której podeszłam do niesienia krzyża. Pierwsze wydawał się lekki, później znowu ciężki, aby znów stać się lekkim. Tak też jest i w moim życiu. Są momenty, gdy padam pod swoim krzyżem. A innym razem nawet go nie odczuwam. Kolejny raz Bóg pokazuje mi namacalnie, że z Nim mogę wszystko. Nie oznacza to jednak braku wysiłku z mojej strony. Misje Święte to był też szczególny czas dla moich dzieci. Zwłaszcza sobotnia, przedpołudniowa Eucharystia. Szkoda tylko, że tak niewielu rodziców przyprowadziło na nią swoje największe skarby…” Grażyna

 

„Podobało mi się to, że Misje były dla każdego. Nie ważne, czy było to dziecko, młodzież, człowiek starszy czy żyjący w związku sakramentalnym, czy nie- wszyscy są ważni! Nikt nie jest potępiony, odtrącony, każdy jest potrzebny i ważny. Zarówno dzieci i ich modlitwy, jak i starsi  ze swoim cierpieniem składanym w darze. Podkreślona przez ksieży Misjonarzy wyjątkowość Misji odbywających się raz na 10 lat, dała mi również do myślenia i skłoniła do refleksji nad tym, ile takich Misji już przeżyliśmy i czy dane nam będzie przeżyć kolejne. Jeśli tak, to co zrobimy w tym czasie, ile z tych  słów  w nas pozostanie i jaki przyniesie owoc. Dzieci uczestniczące w zakończonych misjach w trakcie następnych będą już dorosłe, a my-jak wzrośniemy w naszej wierze…? ” Bożena

 

„Dla mnie Misje Święte to czas przypomnienia sobie o tym, co istotne w życiu człowieka. Biegnąc przez życie, skupiając się na milionie spraw często tracę z oczu to, co najważniejsze. Księża rekolekcjoniści w prosty, czytelny sposób pokazali mi na nowo wartość krzyża i cierpienia oraz uzmysłowili nieuchronność śmierci, która będzie tylko przejściem, do Domu Ojca. Piękno małżeństwa i łaskę tego sakramentu, która pomaga w pokonywaniu trudów codzienności oraz to, jakim darem jest kapłaństwo. Szczególnym przeżyciem była dla mnie Eucharystia z odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich oraz Droga Krzyżowa.” Ania

 

Serdecznie dziękujemy Księżom Misjonarzom za wspólne spotkania, nauki, modlitwę a przede wszystkim za uśmiech, otwartość i ogromną serdeczność! Wspólnie spędzony czas z pewnością na długo pozostanie w naszych sercach! Dziękujemy także Księżom z naszej parafii, za posługę i trud włożony w organizacje i przebieg Misji Świętych. Bóg zapłać 😉

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z całego tygodnia, która znajduje się w Galerii.